Forumowy kącik alkoholika i narkomana

Tutaj rozmawiamy o problemach seksualnych i wszystkim co dotyczy kobiet/mężczyzn.
Regulamin forum
Aby brać udział w konkursach należy dodawać linki do profili i transmisji w postach o naszych Dziewczynach z ShowUp.tv


Pierwszy raz Henry wylądował na terapii dobrych kilka lat temu. Ciągnął wtedy dwie roboty, ciągnął też maksymalnie wódę. Najpierw wylądował w szpitalu. Miał jakieś straszne wyniki prób wątrobowych i trzustkowych. Lekarze przychodzili do niego, brali historię choroby.
- Niemożliwe – mówili.
I wychodzili.
Był tam dwa tygodnie. W tym dziesięć dni tylko na kroplówkach. Wyszedł i trzy miesiące prowadził się bardzo zdrowo. Później wróciła rutyna, ciężka praca, stres i wóda. I znów picie maksymalne. W końcu pękł. Wziął miesiąc bezpłatnego urlopu i pojechał na terapię, która kosztowała tyle co wakacje na Seszelach.
Było zajebiście.
Były to jedne z najlepszych wakacji w jego życiu.
Choć dostał ostrzeżenie za bliskie kontakty z jedną z pensjonariuszek.
Wezwała go wtedy terapeutka.
- Henry, wiesz, że możesz się podobać kobietom?
- he, he – pomyślałem.
- Więc daj spokój z tą Asią.
- Ok.
Za jebanie na terapii było się karnie usuniętym, bez zwrotu kasy.
Problem w tym, że to Asia chciała się pierdolić.
Było tam towarzystwo nie tylko z Polski, ale i całego świata.
Na przykład Kriss z Kalifornii. Kokainista, który wjebał się służbowym jeepem w drzewo. Zamknął samochód. Kupił bilet i prosto z pracy, którą właśnie rzucił przyleciał do Polski na terapię. Teraz bał się ekstradycji. Był przekonany, że ściga go policja.
Kris też jako pierwszy i jedyny zauważył na polu grzybki halucynogenne i od tej pory raczył się z nimi z dużą ochotą.
- Nie jest zła ta terapia - mówił
Grzybki nie przeszkadzały mu w chodzeniu do klubu AA co tydzień.
Henry jeszcze wtedy wierzył terapeutom. Później mu to całkowicie przeszło.
Wyszedł spod tego klosza naładowany pozytywnymi emocjami.
Zapału starczyło mu na niecałe dwa miesiące.
Później popłynął. Zaczęły się dziwki i alkohol. Trzy miesiące po wyjściu z terapii wyprowadził się od pierwszej żony.
Po drodze zaliczał tam detoksy. Co było kosztowne i męczące.
Smród. Szaleni ludzie. Jęki, biadolenie i lament.
- O Jezu, Jezu, co ja tu robię. Boże. Przecież ja tu nie powinienem być – biadolił jeden taki godzinami.
Każdy się męczył, ale większość trzymała mordę na kłódkę.
To lamentowanie było nie do zniesienia.
- Kurwa. Możesz przestać. Jesteś tu, to jesteś i nie męcz innych swoim marudzeniem.
Przestał.
Innym razem. Henry nie wiadomo jakim cudem, o tym wniósł na teren kliniki pełną flachę whiskey. Leżał wtedy pod kroplówką.
Sięgnął po torbę. Myślał, że będzie tam książka. Zamiast tego była flacha.
Nie mogł się oprzeć.
Po obaleniu prawie całej flaszki, odpiął kroplówkę i poszedł coś wyjaśniać personelowi i lekarzowi.
Zrobił się straszny raban.
Henry postanowił, że nie będzie już tam leżał. Czuł się znakomicie.
Po długich negocjacjach przekonali go i został.
Od tej pory w regulaminie kliniki znalazł się zapis o przeszukiwaniu bagażu pacjentów.
Innym razem na detoks przyjechał kolejny koleżka.
Samochodem.
Miał ponad dwa promile.
Leżąc pod kroplówką zaczął biadolić.
- O Boże, Boże…. Co ja tu robię.
- Kurwa. Stul pysk. Nie podoba się to idź stąd.
Koleżka chyba się zgodził z Henrym. Mając cały czas podłączoną kroplówkę, ubrał się i wyszedł. Henry podszedł do okna. Wymknął się bocznym wejściem. Wsiadł do samochodu a kroplówkę podwiesił na górnym uchwycie dla rąk.
- Dobry kolo – pomyślał.
Za dziesięć minut weszła pielęgniarka.
- A gdzie ten pan?
- Ubrał się i wyszedł
- JAK TO!!!!? DLACZEGO PAN NAS NIE ZAWIADOMIŁ?
Wzruszył ramionami. Jak miałem jej wytłumaczyć, że wkurwiał mnie jego lament.
- To wolny człowiek – powiedziałem.
Znów zrobił się straszny raban.



***

Druga terapia była przyspieszona. Henry był już na jednej, więc mógł ją zaliczyć ją eksternistycznie.
Odpoczął sobie na niej jak zwykle.
Po niej jeździł na dwudniowe warsztaty, które odbywały się co dwa tygodnie.
Towarzystwo było bardzo uduchowione.
Przyjechała jednak jedna smarkula o wyglądzie miejskiej kurewki, lub prowincjonalnej gwiazdy – co na jedno wychodzi.
Henry dobrze znał ten typ dziewuch.
Od początku go wkurwiała, choć pałę by jej zdecydowanie podał.
Dziewucha miała męża, który w pocie czoła tyrał gdzieś we francuskiej stoczni i zarabiał pieniądze. Ona ogarniała sprawy polskie. Ściśle mówiąc księgowe. Jednak nosiła się jak gwiazda i wmawiała wszystkim, ze to dzięki niej ta firma się kręci.
- To kurew – pomyślał Henry..
Henry pomyślał, że na miejscu jej męża wynajął by sobie księgową a babę wypierdolił na zbity pysk. Bo przede wszystkim ogarniała imprezy, alkohol, koleżanki i kolegów za pieniądze, które zarabiał jej mąż.
Była z jakiejś kilkunastotysięcznej dziury.
Aż przyszły ćwiczenia warsztatowe.
Terapeutka dała Henremu ją do pary.
Na ćwiczeniach trzeba było napisać co o sobie myślą ludzie tam w tych pierwszych chwilach jak się poznali..
W trzech słowach. Pierwsze impresje.
Ona przeczytała.
- Inteligentny, poważny, wzbudzający zaufanie.
- Plastic blondi, dyskomułka – jej twarz zaczęła się zmieniać
- blachara ale atrakcyjna – dokończył Henry, który jak to to pisał to myślał o tym podaniu pały.
Patrzyła na Henrego wściekle.
- KURWA. IDĘ STĄD!!!! JESTEŚ GŁUPIM CHUJEM!!!!
- O tak mi się bardziej podoba – pomyślał – tu dziewczyna trafiła w sedno.
Zerwała się i wybiegła.
Za nią terapeutka.
- Musi jej często i dobrze płacić na spotkaniach wersalkowych – pomyślał Henry..
Grupa żartowała i śmiała się. Chyba nikt jej nie lubił.
- Coś Ty jej powiedział – dopytywali się Henrego,
- Prawdę.
Po wyjściu z terapii Henry dostał dobrą pracę. Zbyt dobrą. Po miesiącu zaczął nieśmiało sięgać po alkohol, co oznacza, że po pierwszym piciu włączył się wir zasysacz, który obejmował też narkotyki.
Ale nadal nie widział co stało się z kolesiem z kroplówką,
Awatar użytkownika
HenryChinaski1
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 685
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:57
Podziękował: 17 razy
Podziękowano mu: 59 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: HenryChinaski




Zastanawia mnie jak wyglądał by krótki erotyk w twoim wydaniu? Nie żebym namawiała , ale.................. :yes4:


ShowUp.tv
Awatar użytkownika
Parka
SU-holik
SU-holik
Posty: 111
Rejestracja: 05 wrz 2016, 02:37
Podziękował: 8 razy
Podziękowano mu: 2 razy
Co masz w Majtkach?: Pussy
Twoja ulubienica z SU: Show Up
Anal?: Tak
Nick na ShowUp.tv: parka-zabawa-sex




Ja raczej obracam się w stronę erotycznego realizmu w w wersji hard.
Trudno byłoby mi napisać coś lirycznego o tematyce miłosnej.
Nie mam takich doświadczeń... hue, hue... więc byłbym chyba mało wiarygodny ;)
U mnie zawsze pała, dymanie, dyszenie, jęki, poty, alko kapiący pot albo... Dałam Ci dupy analnie bo bałam się że pójdziesz na kurwy jak Ci nie dam.
Taki to liryzm :-)
Awatar użytkownika
HenryChinaski1
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 685
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:57
Podziękował: 17 razy
Podziękowano mu: 59 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: HenryChinaski




Będe co jakis czas zaglądać czy cos nowego sie pojawilo. Fajny styl pisania coś innego, mi pasuje
Awatar użytkownika
Parka
SU-holik
SU-holik
Posty: 111
Rejestracja: 05 wrz 2016, 02:37
Podziękował: 8 razy
Podziękowano mu: 2 razy
Co masz w Majtkach?: Pussy
Twoja ulubienica z SU: Show Up
Anal?: Tak
Nick na ShowUp.tv: parka-zabawa-sex




Tym razem Lisbon Story..w tle wóda, marycha i jebanie... czyż kiedyś było inaczej?

......Ta cała afera sprawiła, że Henry przystopował i to konkretnie.
Odezwała się też jego demonica. Spotkali się.
Sprawy zaczęły przybierać lepszy obrót. Chciał jej wynagrodzić to rozstanie. Zaproponował wylot do Portugalii
- Dobrze. Tylko masz nie pić.
- Oczywiście. Daję słowo.
Oczywiście słowo Henrego nie było wiele warte, ale zawsze starał się go dotrzymać. A gdy już jakimś niecnym zrządzeniem losu się nie udało, czuł głęboki żal połączony z winą.
Załatwił wszystko. Kupił bilety i polecieli.
W samolocie do Lizbony trzymał się dzielnie. Był to jeden z tych niewielu lotów, które odbył na trzeźwo. W Lizbonie byli w nocy. Koło dworca autobusowego było kilka czarnych jak noc angolskich dziwek. Szwendali się. Nie było co robić. Zjechali do metra. Tam leżały pozawijane w worki zwłoki kilku osób. Trochę go to zdziwiło. Podszedł do wora i dźgnął go delikatnie paluchem. Ani drgnął.
- Chodź stąd. Jesteś głupi.
- Poczekaj może weźmiemy jednego z sobą nad Atlantyk. Taka ostatnia wyprawa. Później go wyniesiemy i wrzucimy gdzieś na plaży i popłynie naprawdę w ostatnią podróż?
- Jesteś głupi.
Czekali na autobus do Faro. Po kilku godzinach w końcu pojechali. Podobało mu się, że prawie w każdym sklepie spożywczym w Portugalii można rano wypić kawę i ciastko.
Alkoholu, zgodnie z obietnicą nie tknął. Choć przemyłby się wewnętrznie po tych trupach.
Strasznie mu się podobało Faro. Wynajęli w miarę tani apartament pod sufitem kręcił się w nim leniwie jakiś antyczny i wielki wiatrak.. W starym mieście było pełno bocianów i pomarańczy. Wieczorami i w nocy na ulicę wychodziła ćwiczyć orkiestra dęta. Robiła piekielny hałas, ale było to miłe. Takie normalne. W dzień płynęli małym promikiem na wyspę, na której była piękna plaża. Pusta. Byli ciut przed sezonem. Na plaży było mnóstwo wielkich muszli. W Atlantyku były wielkie fale. Był też mały bar, z przekąskami. Kochali się co dzień. Łóżko skrzypiało, wiatrak chodził, demonica darła ryja jak opętana, orkiestra grała.
W Portugalczykach podobało mu się to, że są nienachalni. To najbardziej powściągliwy naród, wśród rozwrzeszczanego śródziemnomorskiego towarzystwa. Bardzo mu to odpowiadało.
Któregoś dnia wybrali się pociągiem do Lagos. Strasznie fajnie było tak podróżować we dwoje. Wracając zajarali się sobą. Ona obrabiała mu ręcznie gałę, Henry drażniłem jej łechtaczkę. W całym wagonie, a był to ten z otwartych, unosił się zapach cipki i kutasa.
Przerwała im jakaś grubaska. Robiła ankietę o czymś tam. Chyba wyczuła ten zapach i zobaczyła stojącą pałę Henrego. Natychmiast uciekła.
Sprawa została już dokończona w apartamencie.
Później przenieśli się do Porto. Zamieszkali w dzielnicy Ribeira. Na ostatnim piętrze wielkiej kamienicy. Mieli widok na dachy, na których często ludzie zakładali ogródki.
Pomyślał, że w sumie takie Porto byłoby ok do zamieszkania. Ładnie, w miarę ciepło, w miarę niedrogo, żarcie ok, wino pod ręką. Miał wtedy jakieś pieniądze. Wszystko wydawało się możliwe.
Porto było jednym z najpiękniejszych miast jakie widział. Jak nie najpiękniejszym. W kamienicy w której mieszkali darły małe mordy dzieci gospodarza.
- Choć się popierdolimy trochę, tak na ostro. Może je wtedy zabiorą. Ja już nie mogę wytrzymać tych wrzasków – powiedział.
Tak zrobili. Łóżko trzeszczało, sprężyny jęczały, demonica krzyczała.
Dzieciaki zostały zabrane po kilku minutach.
To było naprawdę dobre rżnięcie.
Postanowili pojechać do Lizbony.
Tam Henrego zaczęło nosić.
Chciał pójść do restauracji. Znanej, dobrej, mającej klimat. Znalazł taką. W pięknym kilkusetletnim budynku. Pełną Portugalczyków, którzy w kilkanaście osób jedli obiad. Był dziedziniec z fontanną. Była zajebista. Klimatyczna. W takim starym stylu. Z dobrym jedzeniem. Znalezł ją przez jakiś przewodnik kulinarny.
Usiedli.
Po jej minie już wiedział.
- Nie podoba mi się. Jest duszno.
- To jeden z najlepszych lokali w Lizbonie
- Nie podoba mi się. Ja idę
- To idź. Ja zostaje
Pierdolnęła z mocą sztućcami, poprawiła krzesłem i wywiało ją niczym furię.
Henry już wiedział, że ten wyjazd się dobrze nie skończy. Mimo to, pozamawiał obiad. Czarna jak smoła angolska kelnerka przyniosła kartę. Nie umiała nic po angielsku. Z zamówienia w którym zaznaczył, że nie chcę owoców morza, zrozumiała jedynie to słowo. Przyniosła mu zupę chlebową z podwójną porcję frutti di mare. Popierdoliła w zamówieniu prawie wszystko, ale wszystko było smaczne.
Zjadł. Wyszedł.
Ani śladu po babie.
Jak zwykle.
Wkurwił się. Znowu zaczęła grać na uczuciach.
- Chuj z nią. Nie może się tak zachowywać – pomyślał.
Sama chciała.
Połaził trochę po mieście.
Chyba wszyscy dilerzy w mieście się na niego uparli.
Hej mister Kokaine, Haszisz, marichuana – słyszał za sobą.
Nie reagował. Było mnóstwo knajp.
Wybrał jedną i usadowił się. Zamówił piwo. Później już poszło.
Wrócił do hotelu.
Tam znowu wrzaski, wycie, awantura.
- Słuchaj. Nie denerwuj się. Wszystko można jeszcze uratować – mówił.
- AAAAAAA
- Chodź, przejedziemy się żółtym, lizbońskim tramwajem. Jest, tu taka trasa fajna.
- Spierdalaj
- Kurwa. To nie.
Wyjebał stamtąd. Nie rozumiał jej. Nosiła się królowa. Nic nie musiała płacić, wszystko miała załatwione. Czy ona w ogóle wiedziała gdzie była? Czy słyszała o lizbońskich tramwajach?
- No widocznie jestem taki już głupi dziad. Wziąłbym sobie jakąś kurwę, to by mi sama w dziób nalewała i pilnowała, żebym sobie nic nie zrobił. Nie stroiła by fochów i była wdzięczna – pomyślał.
Wkurwiony, ale i przygnębiony powlókł się do tramwaju. Po drodze wypił jeszcze co nieco.
Henry pojeździł i wrócił w okolice hotelu. Wszedł do knajpy. Wypił piwo i poszedł do ubikacji. Zamknął się i zaczął lać. Kibel był pod ziemią. Henry usłyszał, że ktoś idzie po schodach.
- Puk, puk, puk.
- Moment.
- mister, Kokaine, haszysz, marichuana
- Kurwa – pomyślał.
Zapiął rozporek i otworzył drzwi. Stał za nimi gruby, rozczochrany murzyn.
- Dawaj
Kupił wielką torbę.
Wylazł stamtąd i poszedł coś zjeść. Lizbona była gwarna, pełna dilerów o ciemnej karnacji, jeszcze ciemniejszych spodniach. Wszyscy bez wyjątku mieli koszule z długimi rękawami wypuszczone ze spodni.
Znalazł fajną knajpkę. Był późny wieczór. Jadł fajne danie. Pił winko kiedy przypałętał się kolejny gruby murzyn.
Ten z kolei miał do sprzedania złoty sygnet. Henry miał już nieźle w czubie. Kupił za 50 euro. Problem w tym, że czarny ociągał się z wydaniem reszty
- Eeeee. Money. Give me my money
Henry wiedział co się święci. Wyrwał mu setkę. Murzyn nie czekał ani sekundy i przyjebał Henremu. Henry poczuł mały wybuch bomby w głowie. Jakimś cepem przyjebał on. Kędzierzawy łeb grubasa odskoczył Zaczęli się bić. Był większy od Henrego. Ludzie zaczęli pruć mordy.
- POLICJA -  krzyczał właściciel.
Henry dał dyla. Murzyn w drugą stronę. Był bogatszy o sygnet i kolacje. Był też spalony w tej części miasta.
Trochę z huczącą głową wrócił do hotelu.
Była w pokoju. Nie znała miasta, bała się, była wkurwiona i smutna. Płakała.
- Słuchaj. Jest jak jest. Wiem, że to koniec z nami, ale spędźmy ten czas jakoś miło. Nie kłócąc się. Pójdziemy jutro do miasta, kupię ci fajne rzeczy. Ok?
- Ok.
Skrzywiła się i zaczęła naprawdę strasznie płakać, aż ją zginało i dostała torsji.
Henry przytulił ją i zasnęła.
On sam jeszcze posiedział. Był też przygaszony.
Ranek był dziwny. Wykąpali się. Niewiele mówili.
Wiedzieli, że to finisz. Położyli się i na koniec, tak żeby pamiętała Henrego z dobrej strony, zrobił jej minetkę. Doszła kilkanaście razy i całkowicie zmoczyła mu twarz.
Henry przemył twarz, ona się obmyła. Ubrali się i poszli do miasta.
Połazili. Henry sobie popijał. Ona kupowała. Wiedzieli już, że nie będą razem. Więc był spokój. Przepłynęli na drugą stronę pod pomnik Chrystusa. Generalnie było fajnie. A wieczorem pojechali na lotnisko.
Zdali bagaż. Niestety Henry w podręcznym miał drogą maderę i jakieś Porto. Kazali mu ją odłożyć. Pierdolili coś o 11 września. Henry lekko się podkurwił.
Demonica wiedziała co się święci więc poszła.
Henry otworzył Maderę i wypił przy kontroli. Portugalczycy już zaczęli podnosić głos. Porto już nie zdołał wypić, więc pięknym lobem rzucił ją do kosza Już jak leciało modlił się, żeby wcelować. Przypomniał sobie o torbie marychy w kieszeni.
- Kurwa, kurwa, kurwa, traf, traf, traf.
Wiedział, że jak się rozjebie o ścianę, podłogę, będzie policja, znajdą torbę a później czeka go więzienie, gdzie zapewne zapozna się z czarną jak smoła pałą jakiegoś Angolczyka.
Jakimś kurwa cudem trafił.
Przeszedł. Byli złośliwi. Kazali mu wyrzucić płyn do soczewek kontaktowych.
Polecieli do Polski.
Odwiózł ją taryfą.
- To co. To cześć.
Skrzywiła się do płaczu i poszła.
Pobujał się trochę po mieście. Myślał o tej wariatce.
W końcu, co nie było dla niego dużym zdziwieniem, spotkali się raz, później drugi, a później urządzili naprawdę porządne rżnięcie.
W Portugalii kupiła mnóstwo minispódniczek. Ubierała jakąś, do tego białą koszulkę, rozpinała ją, tak, że było widać jędrne, młode podniesione cyce i udawała uczennicę.
- Panie profesorze – mówiła – co panu tam tak sterczy?
- Panie profesorze, co pan wyprawia? Co to jest? Ach jaki duży. Mogę go polizać?
Dymali się jak lemingi. Henry czasem rano wstawał jak stała w łazience i podchodził do niej z kutasem. Onanizował się trąc o jej tyłek, a ona udawała, że jej to nie dotyczy. Że nie ma żadnego Henrego ani żadnego kutasa, który dźgał ją w wypięty tyłek. Sama się malowała przed lustrem. W końcu jak zaczął sapać jak parowóz, odwracała się, klękała i zaczęła obciągać. Nie trzeba było długo czekać jak Henry wybuchnie w jej ustach.
To były dobre czasy.
Ona była wariatką, Henry był szaleńcem i jak iskrzyło, obojętnie w którą stronę, to już wtedy na pełnej kurwie.
Wkrótce jednak zamiłowanie Henrego do używek znów dało o sobie znać. Nie trzeba było długo czekać aż znów odda się szaleństwu a sygnet trai do jakieś cycatej dziwki.
Awatar użytkownika
HenryChinaski1
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 685
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:57
Podziękował: 17 razy
Podziękowano mu: 59 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: HenryChinaski




A teraz kolejne zgubne skutki nadużywania używek
zapraszam na

The Ghost Rider
hue, hue

Henry spotykał się z nią dość często, mimo ewidentnej toksyczności tego związku. Kiedyś dość mocno popił. Postanowił, że następnego dnia pojadą do Kampinosu. Ona miała prowadzić. Kupił sobie na drogę kilka desperadosów.
Oczywiście się wkurwił. Niestety pojebała drogę i wyrzuciło ich gdzieś daleko na obrzeża. Oczywiście ona też nie była dłużna jego wkurwieniu, bo któż by nie był. Zatrzymała się gdzieś.
- SPIERDALAJ – wrzasnęła. I tyle ją widział.
Dopił piwo.
- Gdzie ta kretynka poszła – był ostro wkurwiony.
- Podjadę kawałek i ją poszukam – Pomyślał Henry. Był też ostro najebany.
Pojechał i nie zobaczył jej.
Zawrócił i zaczął przepatrywać pobocze jeszcze raz. Była to dwupasmówka jednokierunkowa. Dość ruchliwa. Jechał za jakimś wielkim autobusem. Patrzył się w prawo.
Nie zauważył kiedy ten skurwysyn mocno przyhamował.
- JEEEEEB!!
- PUF, PUF – jęknęły poduszki. Dwie przednie.
- O kurwa – pomyślał dokładnie w tej chwili kiedy przypierdolił łbem w jedną z nich.
Nowe zajebisty crossover, ale chuj z tym. Był naprawdę ostro napierdolony.
- Mam przejebane.
Autobus zaczął zwalniać. Auto Henrego było porządnie uszkodzone. Coś charczało, coś jęczało, sam hamował. Coś się paliło. Poduszki wisiały smętnie.
- Ja pierdolę.
W końcu zjechali na pobocze. On z trudem. Waliło od niego alkoholem.
- Na chuja ja ją szukałem. Na chuja. Kurwa mać – pomyślał po raz kolejny. - - Mogłem zadzwonić po odprowadzamy – Henry nie raz tak robił.
Stał na poboczu.
Drzwi od autobusu otworzyły się.
Wylazł z nich wąsaty kierowca w koszuli i wędkarskiej kamizelce.
- JEZUSIE SŁODKI. Ten nie popuści – pomyślał.
Podszedł
- Tylko nie wzywaj pan policji – wyjebał od razu nie bawiąc się w szczegóły
- Eeeeee.
- Panie nic się w autobusie prawie nie stało – miał trochę wgnieciony tył, to był jakiś pancerny autobus – ile pan chce?
- Muszę zadzwonić do szefa.
Poszedł
Wrócił
- Szef mówi, że 2 tys. zł
- Ok
I w tym momencie z autobusu wytoczyła się stara, chciwa baba z Radomia.
- Panie kierowco kark mnie boli i mam zawroty głowy
- To kurwa – pomyślał Henry – Załatwiła mnie ta stara torba.
- O to musimy wzywać policję i pogotowie.
Henry odpalił samochód. Kierowca dał szczupaka do wnętrza. Myślał, że wyrwie kluczyk, ale samochód był na kartę.
Henry wypchnął go i pojechał. Nie wiedział, że za nim jest już drugi autobus, który go zastawił.
Z impetem w niego zajebał. Tylnia szyba eksplodowała i poszła w mak. Ruszył. Za nim biegło kilka osób.
Jechał. Rzęziło, piszczało. Spod prawego koło unosił się dym. Ludzie obok w samochodach łapali za telefony i dzwonili po policję. Był płonącym demonem przemierzającym ulice miasta, ognistym rydwanem który huczał i sypał iskrami. Tyle, że powoli. Brakowało tylko żeby Henry śmiał się szalonym głosem HA, HA, HA!!!! KURWA W DUPĘ HA, HA, HA!!!!
Dybneli go po ośmiu kilometrach.
- Teraz to mam przejebane – pomyślał, zanim wywlekli go z samochodu, rzucili na glebę i zakuli kajdankami z tyłu.
Siedział sobie w suce i był spokojny. Wiedział, że ma już przepierdolone. Jedynie z czego był zadowolony, że nic się nikomu nie stało. - Dzięki Ci Jezu, królu Polski. Zawieźli go na komisariat. Kazali dmuchać. Wynik był kurewsko wysoki. Tak kurewsko, ze aż Henry nie myślał,ze aż tak będzie. Był nasączony jak gąbka wielodniowym piciem.
Czyli Kolska.
Tam to już rutyna. Zdjęcie ubrań, depozyt. Zaobrączkowali go jako przestępcę i zaprowadzili do sali.
- JEB.
Drzwi się zamknęły. Klucz został przekręcony.
Walnął się i zasnął.
Spał kilka godzin i wstał.
Zapierdolił kilka razy w drzwi.
- Co jest?
- Woda
Wypuścili go. Łapy drżały. Wiadomo kac. Nachlał się wody jak głupi. Do wyboru była jeszcze kawa zbożowa.
Słuchał tych jęków i lamentów gości.
Nic nie mówił.
Pił dużo wody. Dużo lał w dziurę kloaczną.
Czekał aż go weźmie policja. Czekał bardzo długo. Te kilkanaście godzin, bez zegara, potrafi się bardzo dłużyć.
W końcu przyjechali, ale było już za późno na przesłuchanie.
A więc dołek.
Wylądował gdzieś w komisariacie.
Dołek jest bardziej przyjaznym miejscem niż Kolska.
Kazali mu się rozebrać. Zrobić głęboki przysiad. Z dupy nic nie wypadło, więc ubrał się z powrotem. I czekanie…..
Najgorsze w takich przybytkach jest brak zegara. Człowiek nie wie, czy minęły 2 czy 4 godziny. Czy jest bardzo rano, czy rano, czy przedpołudnie. To męczące. Dołki są o tyle lepsze, że dają jeść. Policjanci też są bardziej przyjemni niż obsługa Kolskiej.
W końcu przyjechała suka. Złożył zeznania. Dostał zarzut.
Wypuścili go. Podjechali do niego, żeby oddał prawo jazdy. Wcześniej Henry poprosił, żeby go rozkuli. Już i tak sąsiedzi mieli o nim odpowiednie zdanie. Dał im prawko. Popatrzyli się na jego pokój. Ćwierć podłogi było zawalone pełnymi i pustymi butelkami.
Popatrzyli się na siebie znacząco.
- I mówi pan, że jest prezesem? – zapytał jeden z nich.
Oddali telefon.
Tam pierdyliard nieodebranych połączeń.
Henry zadzwonił do wszystkich, do firmy, którą kierował też.
W końcu do żony.
Płakała.
Godzinę później spotkali się.
Przytuliła się do niego. Wyjątkowo kupił do niej alkohol i siedzieli. Niewiele rozmawiali. Samochód był na miejskim parkingu. Nie wiedział jak się zabrać za naprawę. O ubezpieczeniu nawet nie mógł marzyć.
Żona trochę czuła się winna.
- To nie Twoja wina.
W końcu poszedł. Rano szła do pracy.
Wszedł do swojej nory.
Położył się.
W następnych miesiącach skontaktował się z prokuratorem. Poznał sygnaturę i przez telefon uzgodnił warunki dobrowolnego poddania się karze.
Za pół roku odbyła się sprawa sądowa
Wyrok 6 lat pozbawienia prawka i 6 tys zł grzywny.
Może to i lepiej – pomyślał.
Stara torba naciągara chuja dostała. Chciała 8 tys zł. Lekarz na obdukcji nie stwierdził u niej żadnych obrażeń - jest jednak czasem sprawiedliwość, kurwa w dupę jebana mać – pomyślał wtedy Henry. Naprawa auta po znajomości nie w salonie kosztowała 50 tys zł. Firma przewozowa nie chciała od Henrego nic. Chyba wyglądał im na wystarczająco szalonego.
Awatar użytkownika
HenryChinaski1
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 685
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:57
Podziękował: 17 razy
Podziękowano mu: 59 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: HenryChinaski




Dobra historia, czekam na kolejne :D
Trze­ba cza­sami og­romny­mi, bez­denny­mi wie­czo­rami smut­ku zapłacić za wspa­niałe dni.

"....faktycznie jest straszna masakra z januszami." - zanim wydasz choćby złotówkę poczytaj najpierw co myślą panie o Tobie 8-)
Awatar użytkownika
tomcio_paluszek
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 330
Rejestracja: 06 lis 2015, 11:59
Lokalizacja: nieznana
Podziękował: 1 razy
Podziękowano mu: 11 razy
Co masz w Majtkach?: Pussy
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Tak
Nick na ShowUp.tv: tomcio_paluszek




Henry Matko z corka :laugh3:
Awatar użytkownika
wieczna chcica
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 285
Rejestracja: 24 lut 2016, 12:41
Podziękował: 53 razy
Podziękowano mu: 41 razy
Co masz w Majtkach?: Pussy
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv:




Charlie, dawaj Pan kolejne przygody :D
ShowUp.tv

Mówią o mnie na mieście, że ponoć to spoko typ, dużo pije, ale spoko typ.
Awatar użytkownika
Sadistik
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 1380
Rejestracja: 23 gru 2015, 03:45
Podziękował: 56 razy
Podziękowano mu: 137 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: .
Anal?: Tak
Nick na ShowUp.tv:




Ćpunek pisze:Charlie, dawaj Pan kolejne przygody :D

w sumie fajnie sie czyta ale pomyslec ze to jego przejscia zyciowe :lol:
Awatar użytkownika
wieczna chcica
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 285
Rejestracja: 24 lut 2016, 12:41
Podziękował: 53 razy
Podziękowano mu: 41 razy
Co masz w Majtkach?: Pussy
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv:




Tym razem o porankach z alkoholiczką ...hue, hue.... niezapomniana sprawa, zwlaszcza jak się samemu nie chleje wtedy

Taki sobie poranek - pisane w 3 osobie

Ja pierdolę nie żyje – powiedziała.
Wyglądała strasznie. Spuchnięta, skacowana. Leżała w swoim apartamencie gdzie mieszkała i miała wydzieloną część biurową.
Za 25 min miał przyjść klient po poradę prawną. Typowa sprawa. Kłótnia z rodziną o schedę po przodkach.
Henry podszedł cicho do łóżka. Wziął ją za rękę i wcisnął jej chuja w dłoń.
- O KURWA!!! CO TO!!! Ja pierdole jaki wielki, mój były miał dużego, ale z czymś takim się jeszcze nie spotkałam – wymamrotała Ida.
Kutas Henrego był lekko pobudzony. Ida pościskała go trochę. Puściła go, odwróciła i zaległa.
- Wstawaj Ida. Zaraz przychodzi Pan Żydek od kłótni z rodziną. Dasz radę? - spytał się Henry.
- Chwila, daj mi chwilę.
Henry westchnął i poszedł do kuchni. Na blacie stało wino. Nalał kielicha. To był jego jedyny znany sposób na ustawianie się do jako-takiej aktywności. Zaczął szukać gum do żucia.
- Ida, Pan Żydek, przyniesie Ci jak zwykle kołacza i będzie całował po rączkach. Umyj łapska chociaż – krzyknął do niej. Znalazł gumy i poszedł do sypialni.
Ida leżała. Jej gołe dupsko patrzyło się niego z wyrzutem.
Henry znienacka usiadł na niej i zaczął udawać, ze ją rucha.
- Wsta-waj, wsta-waj, idzie Pan Ży-dek, przy-nie-sie ka-sę i cia-sto – pokrzykiwał.
- KUR - WA!!! ZEJDŹ! BĘDĘ RZY-GAĆ!!!!! - wrzasnęła Ida.
Henry zszedł i popatrzył się na nią.
- Może mam zadzwonić do niego i odwołać?
Ida czknęła. Było jej niedobrze i walczyła z mdłościami. Henry znał ten stan kiedy kwasy w żołądku powodują wymioty, najczęściej żółcią.
- Napij się - powiedział i dał jej kieliszek.
- Tylko spokojnie. Najpierw dwa, trzy łyki i zobacz jak zareagujesz. Jak nie zwymiotujesz to pociągnij dalej – dodał idąc do łazienki po miskę.
Usłyszał jak pije.
Szukając nasłuchiwał. Cisza i przełykanie śliny. Wziął miskę i poszedł do pokoju.
Siedziała. W dłoni trzymała kieliszek, lekko przechylony opierał się o kołdrę.
Henry pomyślał, że dała radę i nie będzie rzygać.
Czekał teraz na efekt przebudzenia.
- Idź się umyć i zrób make-up – powiedział. - Wy to macie lepiej. Tapeta na twarz i jakoś wyglądacie – dodał.
Ding – Dong, zadzwonił dzwonek od videofonu.
- Kurwa, to on – wyszeptała Ida. - Chuj przyszedł wcześniej.
Henry zerknął na ekran. Przed drzwiami stał siwy facet. Trzymał teczkę i wielką reklamówkę. - Ma tam pewnie to jebane, regionalne ciasto – pomyślał Henry.
- Idusiu... jest Pan Żydek... zgadnij co ma w reklamówce - wysokim, ale głośnym głosem powiedział.
Ida siedziała i najwyraźniej nie wiedziała co zrobić. Sięgnęła więc po butelkę i zdrowo sobie nalała.
- Chuj, nie otwieram mu – zadecydował Henry. - Zadzwonię do niego, ze Cię wezwali w trybie pilnym na wyjaśnienia, przeproszę i umówię na kiedy indziej – dodał.
Gość przed kamerką dzwonił i zaczynał się nerwowo kręcić. Najwyraźniej wkurwiało go, że nie spotka się ze śliczną panią mecenas.
W końcu polazł.
Ida wypiła drugi pełny kieliszek. Przy tym nasączeniu alko jaki miała było to natychmiast widoczne.
Przysunęła się do Henrego.
Henry popatrzył się na nią i objął ramieniem
- Zrobić Ci laseczkę? - spytała.
- Lepiej Ci zrobię jakieś małe jedzenie, powinnaś już móc coś przełknąć – powiedział.
Wstał i poszedł do kuchni. Ida nalała sobie trzeci kieliszek
Była ósma rano. Za oknem śpiewały ptaszki, wiosna już całkiem śmiało wkraczała do stolicy.
Henry smarując kanapkę pomyślał, ze pójdzie na spacer.
- Słuchaj wiesz co... myślę, ze to było przeznaczenie, ze Ciebie spotkałam, że to coś znaczy, że się odmieni – dobiegło go z pokoju.
Henry ze spokojem odkroił drugą kromkę. Pomyślał, ze Ida z tymi długami ma przejebane. Było mu jej żal. Zarabiała bardzo dobrze, ale zyła na styku finansowym.
- Wczoraj jak byliśmy w delikatesach... pamiętasz. Była tam taka szczeniara, widziałeś jej trampki? Śliczne były, tylko kurwa drogie...., trzy tysiące, ale sobie chyba je kupię – gadała Ida.
Bul, bul, bul – zagulgotało wino.
- przyjdź tu do mnie. Chce się przytulić – krzyknęła.
Henry westchnął i sięgnął po słoik z marynowanymi grzybkami. Pomyślał, że wojskowe Powązki będą wyglądały dziś rano wyjątkowo ładnie.
Całym sobą czuł wiosnę.
Później już się rozmijali. Próbowali zrobić interes. Henry wiedzial, że szanse są promilowe. Stały się całkiem zerowe jak nie wypłaciła mu jakiejś jego gaży. Henry nie był zaskoczony. Wiedział doskonale, że alkoholicy z długami nie mają ani litości, ani żadnej lojalności i nie dotrzymują umów.
Pan Żydek zjawil się tydzień później. Ucałował dłonie Pani Mecenas, tymi w tak specyficzny sposób uślinionymi i nachalnymi wargami, które są tak charakterystyczne dla podstarzałych amantów sanatoryjnych.
Dwa miesiące później Henry miał już i inne problemy i inną babę.
Pani mecenas wyparowała z jego życia na zawsze.
Nigdy się nie dowiedzial, czy dała sobie radę.
Awatar użytkownika
HenryChinaski1
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 685
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:57
Podziękował: 17 razy
Podziękowano mu: 59 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: HenryChinaski




JO JA TEZ SIE POCHWALE TWORCZOSCIA PALY BO MUSZE DZIESIEC POSTOW NABIC ZEBY SIE NA CZATA DOSTAC BUZKAM WWW.WKURWIONAKURWA.WORDPRESS.COM
Awatar użytkownika
DYNKSIARA
SU-ciekawy
SU-ciekawy
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwie 2017, 23:43
Podziękował: 0 razy
Podziękowano mu: 0 razy
Co masz w Majtkach?: Pussy
Twoja ulubienica z SU: sexsiaradyksiara
Anal?: Tak
Nick na ShowUp.tv: sexsiaradyksiara




DYNKSIARA pisze:JO JA TEZ SIE POCHWALE TWORCZOSCIA PALY BO MUSZE DZIESIEC POSTOW NABIC ZEBY SIE NA CZATA DOSTAC BUZKAM http://WWW.WKURWIONAKURWA.WORDPRESS.COM


A ja bezczelnie skopiuję na forum, jakby co :p (np. komuś się strona nie ładowała)
(…)podroczyć? tylko nie płacz pózniej. przed chwilą uświadomiłam dzianego inteligencika z dobrej rodziny który nie chciał sie znizac do mojego poziomu bo przeklinam i polozył na mnie krzyzyk bo czytał mojego facebooka (swoja droga szczyt inwigilacji do chuja zanim ruchniesz kurwe sprawdz dokladnie co na fejsie wypisuje niech browniez przedlozy cv zestaw szczepien rodowod do pieciu pokolen wstecz i list motywacyjny koniecznie, omg chyba se taki napisze i bede wysylac o zawodzie prostytutki marzyłam juz jako mala dziewczynka! lol) chuj no polozył krzyzyk i twierdzi ze sie nie znizy i ze chciał mi pomóc ale sie nie da (obraził mnie dogłebnie i uraził moj kureski honor gdyz o zadna pomoc nie prosiłam,swoja droga co do chuja wolontariat dla syneczkow z wyzszych swer? reperowanie kurew? )ale no sluchaj sory za tego capsa typ zajmuje sie pisaniem z kurwami z ogloszen przez internet zeby sie dowartosciowywac chyba bo napierdala tonem jakby zstąpił z nieba łaskawie i zbawia wszystkie kurwy ja to nie wiem z kim on wczesniej gadał ale czuł sie jak krol plebsu co sie solidaryzuje z ludem bo mankiety do pisania podwinal i nagle chuj no trafila sie pyskata dziwka od razu degradacja spoleczna za slang z marginesu i przeklinanie czyta fejsa a tam eseje filozoficzne rymowane no spanikował chlopak bo nie zrozumial wszystkiego a jak czegos nie rozumiesz to sie boisz chyba ze inteligent jestes i sie na polskich wieszczach wychowywałes to stwierdził caly czerwony juz bo przeciez bluzg co drugie slowo spanikowal i sie do kosmitow przysral no ale dobra nie winmy go moze tematyka sf jest ci obca jak sie pod kloszem wychowywales przysrał sie ze nienormalna malo tego jest juz za pozno na mnie, fachowa diagnoza to nie byla gdyz sie dopytalam poinformowalam rowniez ze psychiatryk odwiedziłam owszem ale nie chcieli mnie tam i mam nie wracac no i co tera kurwa diagnoza sie nie zgadza juz mu sie zaczely te styki przepalac bo nie wie jak kurwe zaszufladkowac chuj no znakow interpunkcyjnych nie robi zbrodnia na jezyku polskim nie dosc ze kurwa to jeszce zdrajca ale znow mu sie nie zgadza bo jezyk kaleczy przeklina ale z sensem gada i sie poci wkurwia bo mu kurwa mu kurwa miedzy tryby wpadła i system rozpierdala tu sie robi niebezpiecznie bo uswiadomilam sobie ze ten opanowany kulturalny czlowiek sie zaczyna denerwowac j eszcze chwila i straci cierpliwosc poczeka az sie sciemni i unicestwi bo to jakas kurwa reakcjonistka znaczy niebezpieczna drugiej takiej nie ma to nikt nie zateskni wkurwiała i przestała to do chuja nie rezerwat jednorozca ostatniego tez pewnie dobili bo popadł w depresje chodził taki szmutny czo sie bedzie meczył
tylko ja juz w miedzyczasie przedsiewzielam srodki i sie bronie jak moge chcialam zachwiac jego poczucie wartosci kim on jest ze sie tak zapytam ze nie dosc ze ocenia mnie to jeszcze skresla z zycia inwigiluje i poniza? a bo za malo unizona bylam vto mnie ustawia pierdolony a skad ja mam wiedziec ze nie pisze do mnie bezdomny cygan pedal ktory obciaga rasowym psom bo odbyt mu dawno wypadł i w lombardzie zastawil marzy ze wykupi ale na razie musi miec na helupe dla helupiarzy ktorym lize buty bo mu pozwalaja w oparach postac
i do tego jest rudy
nie to ze czuje sie lepsza szanuje zapierdala ale w dowodzie ma ludzka szmata i taki cygan sie nagle podszywa chuj wie skad wzial internet i mowi ze sie nie ponizy do mojego poziomu
to chuj to gdzie ja jestem???????????? nie no tak nie bedzie trzeba typa zidentyfikowac koniecznie taki delikatny mi sie wydal to chuj na poczatek jego meskosc podwazzyłam w kilku zdaniach i czuje ze on juz wczesniej wiedzial kto ma wieksze jaja i zaczyna sie poddawac bo madry jest a ja mowie prawde pizda nie facet tchorz bez honoru chowa sie za kompem ale w twarz nie powie i cisza kurwa a ten mi wyjezdza ze ten poziom rozmowy mu uwlacza bo inteligentny czlowiek to powsciagliwy opanowany jest a ja na niego krzycze jeszcze sie broni niby ale jakby sie poddawal inteligentny czlowiek? wroc! inteligentna pizda juz ustalone i co ci pizdo z tej inteligencji skoro non stop musisz zaciskac poslady zeby ci sie przypadkiem nic nie wypsneło spontanicznie i mysli ze mi imponuje ktos kto cale zycie zaciska poslazdy nawet i co on ma z tego kiedy ja wlasnie pod wplywem emocji mu kurwa bluzgam tak i to jest wlasnie prawdziwe vludzke i normalne szczere i chuj zazdrosci mi nagle i co tera wolna dzika kurwa potrzebny rezerwat to ja zamylam ze tak naprawde to ja jestem najwiekszym w gdansku swado maso cwelem i skoro jest pizda tchorz i jeszcze uwiazany to ja go powinnam w dupe ruchac ale na raz bo jest jednorazowka dupa peka i chuj do smietnika znaczy juz smiec jestes in ci na ryj moze napluc kazda dziwka a taki madry byles przez internet i sie wywyzszales tylko ze ta najbardziej tepa dziwka nawet wyczuje z daleka ze pizda od ciebie wali mimo iz przypominales faceta dalej sie kurwa chowaj w internetach no i chuj tera zeby sie nie zabil bo bedzie kurwa na mnie i co kurwa nie placz duzo takich pizd po ulicy chodzi dasz rade jakos npoziomu iby masz kutasa ale podejrzewam ze takim pizdom niedlugo w drodze ewolucji odpadnie wiec z ktorego pywaoziomu ty sie chciales znizac? jak ty jestes scciera witamy na podlodze stad jest lepsza perspektywa
odpisal cos ze przyznaje ze nie jest godzien nog mi myc omg i mi sie od razu ta sekta skojarzyla jak by co mozesz wstapic bo to inwestycja i wez swoich bogatych znajomych na chuj macie dawac hajsy na jakies dzieci zdalnione jak tu slowo boze glosi glodna dziwka ktora nic dzis nie zarobi bo wolała to dokonczyc
Podobno hejter naczelny. (Kto nie gadał ze mną, to tak myśli...)
Dodatki do SU (usunięte z winy SU) | Mój ban na SU (<= kliknij by dowiedzieć się więcej)
Awatar użytkownika
Fapka
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 1835
Rejestracja: 04 mar 2017, 12:09
Lokalizacja: śląskie
Podziękował: 130 razy
Podziękowano mu: 124 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: Google-Banned
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: (jestem zbanowany)




Dziś o pewnym fenomenie, który do dziś jest niewyjaśniony przez nikogo

Któregoś dnia Henry, postanowił
- Kupie se kurwa wyjebane okulary w chuj
Henry był w ciągu kokainowym, więc takie postanowienia przychodziły mu dość szybko
Wciągnął krechę. Wziął torbę, żeby poprawić na miejscu i polazł.
Doszedł szybko. Nie dziwne zresztą.
Najpierw poszedł do ubikacji. Przetarł dokładnie opuszczoną deskę, sypnął, wciągnął i żwawo poszedł do sieciowego optyka.
Przymierzył z pięćdziesiąt par i wybrał.
- Pani mi da takie, tylko jeszcze badanie wzroku.
Kipiała w nim energia.
Doktor go zaprosił, kazał zdjąć soczewki i zaczął przystawiać coś do oczu.
Minus dwa i minus dwa i pół - zadecydował
CO!!!! - ryknął Henry
- To niemożliwe. To jest kurwa po trzy dioptrie mniej niż mam. Pan zbada jeszcze raz.
Doktor zbadał nie raz a trzy i za każdym razem wynik był ten sam.
- Ja pierdole - pomyślał Henry.
- Jednak jest jakiś pozytyw zdrowotny z brania koksu - dodał w głowie.
Okulary były do odbioru za jakiś czas, wystarczający, żeby Henry doszedł do siebie.
Tym razem już znacznie wolniej i bez torby w kieszeni podszedł do odbioru.
Przymierzył
- Za słabe - powiedział
- Musicie wymienić, są za słabe - dodał.
Babsko wyjęło receptę i powiedziało.
- Niemożliwe.
Henry wprosił się więc do lekarza.
Badania powtórzono.
Tym razem wyniki były już normalne o blisko trzy dioptrie więcej.
Henry miłosiernie nie opierdolił ich, bo był znany z Chrystusowego serca.
Niestety musiał znów czekać.
I już do końca życia się zastanawiać, co się tam naodpierdalało z tymi jego źrenicami i maszynerią. Uznał, ze jednak sto razy lepsze były tradycyjne metody z zasłanianiem oka i czytaniem literek, które czasem w przedziwny sposób układały się w słowo chuj, lub jakieś podobne w sensie
Awatar użytkownika
HenryChinaski1
ShowUpper
ShowUpper
Posty: 685
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:57
Podziękował: 17 razy
Podziękowano mu: 59 razy
Co masz w Majtkach?: Dick
Twoja ulubienica z SU: ShowUp.tv
Anal?: Nie
Nick na ShowUp.tv: HenryChinaski


Poprzednia

  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do Sprawy kobiet/mężczyzn

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości